Sztuka czy sztuczki

Sztuka czy sztuczki - Art or Tricks – Kunst oder Tricks

Opis

W najnowszych pracach nasz ludzki czas staje się dla mnie pojęciem zbyt „wąskim”, zestawiam dwa jakże odległe światy, czas ludzki i czas kosmiczny, odwołuję się do problemu pamięci i zapominania. „Sztuka czy sztuczki“ – to tytuł „19 Prezentacji – Leszno 2016“ i on stał się dla mnie wyzwaniam, zrodził się pomysł na wykorzystania kalki i 2, 3 i 4-krotnie odbite rysunki. Kuratorka „19 Prezentacji“ Justyna Ryczek: („Sztuka czy sztuczki a może sztuka i sztuczki“, 2016): „Czego wymagamy od sztuki i co nas uwodzi? Chcemy żeby sztuka pozostawała jedynie pięknym znakiem rzeczywistości, a może żeby mówiła nam o ważnych, choć trudnych, codziennych sprawach, a może miałaby komentować otaczający świat, a czasami dawać wytchnienie od niego, by innym razem wskazywać próby rozwiązania niemożliwych sytuacji. Czy chcemy, żeby sztuka była zawsze poważną wielką Sztuką, czy czasami podziwiamy artystów i artystki za pewne triki, tytułowe sztuczki, które dostarczają nam czystej radości? A może takie przeciwstawienie jest złe. Bowiem czy zabawne wyklucza ważne? Nie zapominajmy o grze – sztuka bowiem, jak pisał Hans-Georg Gadamer, jest swoistą grą z widzem, grą która zawsze żeby być – potrzebuje nas widzów - jesteśmy koniecznym graczem, który zachęcony przez artystę/artystkę wchodzi w ich świat, by w nim, czy poprzez niego odnieść się do swojego życia“. Ewa Urbańska („Czasopisanie”, 2018): „Nadchodził czas świata i wszechświata, mikro i makrokosmosu, czas wielowątkowego cyklu, ostatecznie nazwanego „Sztuka czy sztuczki?“, na który złożyło się kilka serii, ujętych tytułami: „Mleczna droga“, „Rozmowy z planetami“, „Odkryto nową planetę“, „Planety 1-6“, „A jednak Ziemia posiada swoje odbicie w wszechświecie“, „Nowe planety Skela i Akip“. Posługując się kryteriami kompozycyjnymi i swoistym słownikiem form należy do tego cyklu włączyć także „W stronę światła“, „O niepamięci“ i „Krótką pamięć“. Imponujący ilością prac cykl obejmuje kompozycje pojedyncze i wieloczłonowe: podwójne, potrójne, sześcio- i ośmiodzielne. Joanna Imielska wykorzystuje w kolejnych seriach powtórzenia, kopie i kalki, kontrasty między „grafikami” pozytywowymi i negatywowymi. Chętnie wykorzystuje podobne, ale widziane z różnej perspektywy i w różnych konfiguracjach elementy: tekst traktowany jako podkład dla kompozycji rysunkowych, motywy przypominające swą morfologią mikroorganizmy, znaki znane z innych prac – spirale, duże i małe okręgi etc. Trzy prace z 2016 roku: „Krótką pamięć“, „O niepamięci“ i pośrednio „W stronę światła“ tytuły sytuują na pograniczu rozważań Joanny Imielskiej o czasie i jego naturze oraz rozważań o przestrzeni. Tym razem tematy wskazują na inne rozmieszczenie akcentów – to już nie czas czuwania i spoczynku, ale kompozycje, które mają scharakteryzować naturę ludzkiej pamięci rozciągniętą pomiędzy słowami – pamiętać i zapomnieć. Czy łatwo w rysunkowej narracji odnaleźć analizę ludzkiej pamięci? Nie wiem. Być może najprostszym tropem jest struktura prac – złożonej z trzech brytów zestawionych w pionie „Krótkiej pamięci“ i poziomego pasa, zbudowanej z czterech części „O niepamięci“. Zastosowana przez artystkę technika własna oparta na jednoczesnym wykonywaniu rysunku na dwóch lub więcej papierach rozdzielonych kalką pozwala uzyskać efekt nierównomiernego zanikania linii, płaszczyzn i szczegółów“.

Galeria