Opis
[PL] Ewa Urbańska („Czasopisanie”, 2018): „Mikrokosmosy” prowokują do zadawania najprostszych pytań; dlaczego i po co? Po co malować kompozycje tak precyzyjne, tak techniczne? Szukać wizerunku natury nie biologicznej, żywej, ale naukowo opisanej prawami fizycznymi i równaniami w portretach wnętrza kalejdoskopu, konstrukcjach jak z dziecięcych zabawek – zestawach zębatych kółek służących do rysowania wariantywnych rozet? Sztuka to czy sztuczka? Wirtuozerski popis? Czy w ten laboratoryjny sposób malarka „przypomina”, że istnieje kolorowa szarość i kolorowa biel? Że światło i kolor to idea malarstwa? Jeżeli potraktować ten fragment twórczości Joanny Imielskiej jako część rozmowy z innymi malarzami to na pewno dyskutuje z Delauneyem i ruchem, opisanym kolorem w jego kompozycjach, z surową w doborze środków malarskich formułą neoplastycyzmu, ale raczej w stonowanej wersji van Doesburga, niż w „kanonicznej” – Mondriana. Czy ich prostokątno-kwadratowym światom przeciwstawia mikrokosmos zamknięty w koła i okręgi? A może dialoguje tylko z dwutematycznością op-artu – złudzeniem ruchu (Riley) i bryły (Vasarely)? Może toczy pojedynek z biegłością programów graficznych, grafik komputerowych. Dlaczego jednak nie konkuruje z pseudobiologicznym mikrokosmosem fraktali? Z perspektywy paru lat, sądzę, że był to dla Imielskiej następny „czas zatrzymania”, czas na zastanowienie, z którego wyłoniły się nowe pytania i nowe formy do opowiedzenia malarstwem i rysunkiem. [EN] Ewa Urbańska ("Czasopisane", 2018): "Microcosms" provokes the simplest questions: why and for what purpose? Why paint compositions so precise, so technical? To seek an image of nature not biological, living, but scientifically described by physical laws and equations in portraits of the interior of a kaleidoscope, constructions reminiscent of children's toys – sets of cogwheels used to draw variant rosettes? Is this art or trick? A virtuoso display? Is this a laboratory-like way of "reminding" the painter that there is colorful gray and colorful white? That light and color are the idea of painting? If we consider this fragment of Joanna Imielska's work as part of a conversation with other painters, she certainly engages with Delauney and the movement described by color in his compositions, with the austere formulation of Neoplasticism in its choice of painterly means, but rather in van Doesburg's subdued version, rather than Mondrian's "canonical" one. Does she contrast their rectangular-square worlds with a microcosm enclosed in circles and circles? Or perhaps she is merely in dialogue with the dual themes of op art—the illusion of movement (Riley) and solidity (Vasarely)? Perhaps she is dueling with the proficiency of graphic design programs, computer graphics. But why isn't she competing with the pseudo-biological microcosm of fractals? Looking back on a few years, I believe this was another "time of pause" for Imielska, a time for reflection, from which emerged new questions and new forms to be told through painting and drawing. / FOT. SZYMON KAŁMUCZAK
Szczegóły
SeriaMikrokosmos - Microcosm
KategoriaMalarstwo
Technikaakryl na płótnie - acrylic on canvas
Lata2013-2018
Galeria
-
Mikrokosmos 1 - Microcosm 1 - 2013 - 100 × 100 cm
-
Mikrokosmos 2 - Microcosm 2 - 2014 - 100 × 100 cm
-
Mikrokosmos 3 - Microcosm 3 - 2014 - 100 × 100 cm
-
Tęcza - Rainbow - 2014 - 100 × 100 cm
-
Płonąca tęcza - Burning Rainbow - 2014 - 100 × 100 cm
-
Spalona tęcza - Burned Rainbow - 2014 - 100 × 100 cm
-
Miedzianka - czasy świetności - Miedzianka - Time of Splendour - 2016 - 100 × 100 cm
-
Miedzianka - znikanie - Miedzianka - Disappearance - 2018 - 100 × 100 cm
-
Miedzianka - odradzanie - Miedzianka - Regeneration - 2018 - 100 × 100 cm