Wystawowo
marzec 12, 2014
Czas – sprzymierzeniec i zarazem przekleństwo ludzkości. Czas nasz, natury, wszechświata – kategoria ulotna i jednocześnie – w pewnym stopniu – namacalna, owocująca konkretnymi wydarzeniami, sytuacjami i doświadczeniami. Niektórzy także przekonani są o tym, iż ma on swój zapach, a nawet smak czy kształt.
Do grona tych ostatnich zdaje się należeć Joanna Imielska – autorka rysunków i obrazów prezentowanych na wystawie w legnickiej Galerii Sztuki. Artystka zaprasza odbiorców swych prac do odbycia – wspólnie z nią – podróży w czasie, którą kontynuuje nieprzerwanie od ponad trzydziestu lat. Próbą egzemplifikacji zdarzeń, doświadczeń i przemyśleń zgromadzonych podczas owej podróży są jej niezwykle subtelne rysunki oraz kipiące feerią barw obrazy.
Joanna Imielska wypełnia arkusze papieru powikłaną strukturą kresek, które sugerują charakter drogi – rzeczywistej i mentalnej, jaką odbywa od lat. Droga ta trwa zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. Czas uchwycony przez artystkę nie ma struktury linearnej, lecz bywa zatrzymany, nawarstwiany, przez co zyskuje swoisty rodzaj gęstości i staje się niejednoznaczny. To czas jej i nie tylko…Wypełniają go elementy postrzeżone przez artystkę i wydobyte przez nią z otaczającej przestrzeni, natury, rzeczywistości. Niektóre spośród nich mają charakter organiczny.
Z rysunków Joanny Imielskiej łatwo wyłowić struktury liści, roślin oraz inne motywy przedstawiające. Wyraźne są też w nich próby porządkowania materii rysunkowej poprzez wykorzystanie form geometrycznych – kwadratu, koła. Jednakowoż czas, który zdaje się być głównym tematem wypowiedzi artystki, nie poddaje się do końca jej „porządkowym” zabiegom. Ma strukturę nieprzewidywalną, otwartą.
Dokąd zatem prowadzi podróż, jaką Joanna Imielska – i my, oglądający jej prace wraz z nią – odbywa w czasie? Czy można przewidzieć kolejne etapy tej podróży, której kres jest przecież znany? Raczej nie, bo przecież czas niekiedy się zapętla, a my weń uwikłani krążymy niczym w labiryncie bez wyjścia.
Wie chyba o tym autorka prezentowanych w Galerii Sztuki rysunków, czego dowodem jej ostatnie prace z cyklu „Labirynt”.
Przyglądając się im, a także wcześniejszym rysunkom Joanny Imielskiej nie sposób nie dostrzec maestrii kreski, jaką się posługuje oraz subtelności stonowanej palety barw, którą w nich wykorzystuje. Inaczej jest w jej malarstwie, gdzie barwy aż kipią, a powierzchnie obrazów – choć z pozoru również uporządkowane – wybuchają wielością i bujnością nagromadzonych elementów. Jednak mimo tych różnic, prace malarskie artystki również drążą ten sam problem, co jej rysunki – problem czasu, próby uchwycenia jego trwanie i przemijania oraz kształtu, zapachu i smaku…
Ekspozycja potrwa do 28 września.
10.09.2008